Zbliża się ta pora roku, w której dobrze przysiąść sobie nad książką, z kubkiem gorącej herbaty albo kakao w dłoni i mruczącym kotem na kolanach, od czasu do czasu spoglądając na złotobrązowy krajobraz za oknem. Zima dopiero co się skończyła, a już pojawiają się pierwsze zwiastuny następnej. Mam tylko nadzieję, że "złota polska jesień" nie będzie w tym roku oznaczała deptania po topniejącym śniegu zmieszanym z błotem i oglądania drzew o szarzejących liściach...
Choć ten jeden raz bądźmy optymistami.
Herbata i książki.
Ja tam już praktykuję czytanie z kakao i kotem, mimo, że krajobrazowi za oknem jeszcze dużo brakuje do złota.
OdpowiedzUsuńSzkoda tylko, że już niedługo książki, które chcemy czytać zamienią się w książki, które czytać powinniśmy.
Zazdroszczę. :3 Ja pomimo wakacji (dziś już się kończących) nie mam czasu na chwilę porządnego wytchnienia. Dodatkowe zajęcia i te sprawy.
OdpowiedzUsuńTak, umieszczenie książki w spisie lektur to skuteczny sposób na zniechęcenie do niej uczniów. Jakoś się trzeba będzie przełamać...