Niezbyt mi to przeszkadza.
wtorek, 8 maja 2012
Motywacja...
...to skomplikowana sprawa. Przed przerwą majową nie miałam z nią problemów, a teraz... sam fakt, że siedzę przed komputerem, jest alarmujący. Powinnam wziąć się w garść; nie potrafię jednak odnaleźć równowagi pomiędzy moim naturalnym lenistwem a osiągniętą w sztuczny sposób nadmierną pracowitością, która momentami staje się niepokojąca. Z moją psychiką nie jest chyba tak do końca w porządku.
Stagnacja.
Nic się nie dzieje. Wszystko stoi w miejscu, z moim myśleniem na czele. Nie potrafię nawet wydusić z siebie tych kilku postów, przynajmniej kilka razy na miesiąc.
Dość smęcenia. Wszystko, co powiem, jest nieokreślonym i nudnym bełkotem. Dlaczego, kiedy już się odezwę, nikt nie słucha? Może po prostu nie słyszą. Po co się wysilać. Lepiej tylko myśleć, a przynajmniej próbować. Myślenie jest jednak dużo trudniejsze od mówienia. A mostem pomiędzy nimi jest... pisanie? Kto wie.
Dość smęcenia. Wszystko, co powiem, jest nieokreślonym i nudnym bełkotem. Dlaczego, kiedy już się odezwę, nikt nie słucha? Może po prostu nie słyszą. Po co się wysilać. Lepiej tylko myśleć, a przynajmniej próbować. Myślenie jest jednak dużo trudniejsze od mówienia. A mostem pomiędzy nimi jest... pisanie? Kto wie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
